Recepta na sukces

Po kilku zmianach zdań, zdecydowaliśmy, że ten początek listopada spędzimy nie w Ospie czy na Kalymnos, ale na naszej kochanej Jurze! Pogoda nie rozpieszczała, przez pół wyjazdu (czyli 2 dni) było jeszcze nawet ładnie i świeciło słoneczko, o tyle 2 ostatnie dni w okolicach Podlesic zaległa tak gęsta mgła, że ciężko było nawet trafić pod … Czytaj dalej Recepta na sukces